Obudziłam się w szpitalu, gdzie dostałam najgorszą wiadomość jaką mogłam, czyli że czeka mnie operacja. Zerwałam więzadła w kolanie. Moja psychika podupadła.
Po 2 tygodniach miałam operacje. A tydzień później byłam już w domu. Mało gdzie się ruszałam. Najczęściej do kuchni i łazienki. W wolnym czasie, (a miałam go mnóstwo) siedziałam na Facebooku, oglądałam filmy, grałam w gry, czytałam książki. Najbardziej zdziwiło mnie zaproszenie Bartka Kowalskiego na Facebooku, ponieważ nikogo takiego nie znałam, ale i tak zaakceptowałam. Zaraz po tym dostałam wiadomość prywatną:
"Wszystko będzie dobrze. Trzymaj się ciepło".
Nic na to nie odpisałam, i szybko zapomniałam o tej wiadomości. Znajomi czasami mnie odwiedzali. A najbardziej przygnębiało mnie to, że już za kilka dni moje urodziny. Zastanawiałam się czy ktoś po za kilkoma osobami będzie o nich pamiętał.
W końcu nadszedł 12 listopada, dla mnie jeden z wyjątkowych dni - moje urodziny. Oprócz rodziny, zawitało do mnie kilku znajomych. Dostałam głównie słodycze, jakieś kosmetyki, pieniądze oraz poczta kwiatowa przyniosła mi bukiet 12 róż. W środku była karteczka:
"Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin! Kiedy w końcu wyślesz mi nasze wspólne zdjęcie?
Bartek Kowalski"
Nagle wszystko zrozumiałam to był..... Nie to nie możliwe żeby to był on.... Ale wszystko na to wskazuje to musiał być Włodi! Szybko odpaliłam komputer, aby wysłać do niego w prywatnej wiadomości nasze wspólne zdjęcie. Nie musiałam długo czekać na odpowiedź:
"Brawo Sherlocku! Wiesz kim jestem, tylko nikomu nie mów bo będę miał spam wiadomości. Trzymaj się i do zobaczenia na najbliższym meczu"
Ja odpisałam tylko zwykłe: "Dziękuje". Oczywiście w środku bardzo się cieszyłam i nie mogłam w to uwierzyć. Ale z zewnątrz nie miałam siły się cieszyć. Następnego dnia zdjęli mi gips, i rozpoczęłam miesięczną rehabilitacje. Na szczęście skończyła się przed Bożym Narodzeniem. 20 grudnia wraz z moimi przyjaciółkami: Oliwią, Kingą i Natalką wybrałam się na świąteczny mecz Skry, podczas którego były zbierane pieniądze na Fundacje Herosi. Po drugiej stronie siatki miał zagrać Klub Kibica Skry. Zapowiadało się ciekawe spotkanie. Oczywiście siatkarze dali fory swoim wiernym kibicom i mecz zakończył się wynikiem 3:2 dla skrzatów. Cały mecz przesiedziałam na trybunach. Wstałam dopiero na przybicie piątek. Zaraz po tym musiałam usiąść, bo kolano dało o sobie znać. Wraz moimi przyjaciółkami poczekałyśmy aż większość ludzi wyjdzie z hali, aby spokojnie i powoli wyjść. Wstałam i zaczęłam o kuli bardzo powoli zmierzać w stronę drzwi. Naglę usłyszałam za sobą dźwięk upadającego przedmiotu na podłogę i jak ktoś łapie mnie w pasie.
-Nata!..... - już miałam wykrzyczeć imię przyjaciółki gdy naglę za sobą zauważyłam JEGO! - Wojtek?! Co ty robisz?
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
To jak wam się podoba kolejna część? Za wszelkie błędy przepraszam, jestem tylko człowiekiem. Jeśli możecie, to napiszcie wasze subiektywne opinie w komentarzu. Zapraszam do ankiety, która jest po prawej stronie ;)
Chciałabym serdecznie podziękować stronce: https://www.facebook.com/pages/Siatk%C3%B3wka-jest-bowiem-zacnym-sportem-Milordzie-/208270342641466 za wypromowanie mnie :D
Mała :D
fajnie :D proszę o dłuższe :D
OdpowiedzUsuńŚwietny blog na pewno będę zaglądać :) pisz czesto bo nie wytrzymam :)
OdpowiedzUsuń